Zapiski z monitorowanego „miasta” cd.

 

rota zag-crop smallTrudno nie zabrać głosu w sprawie głośnej już interpelacji Pana Ryszarda Dziury, w szczególności po wysłuchaniu relacji z obrad RM, lekturze wpisów na portalach, tym bardziej, że Radny czeka na odpowiedź parę miesięcy!

Na stronie internetowej gminy Jedlicze www.jedlicze.pl zamieszczona została w dniu 19 kwietnia 2013 r.   informacja z przebiegu XLIX Sesji zwyczajnej rady Miejskiej w Jedliczu, głownie z uwagi na „udzielania” odpowiedzi na interpelację radnego Ryszarda Dziury.

Dla przypomnienia: w porządku obrad każdej zwyczajnej sesji rady przewiduje się zgłaszanie interpelacji i wniosków przez radnych lub ich kluby (§ 22pkt 4 Regulaminu Rady Miejskiej w Jedliczu załącznik nr 6 do Statutu Gminy Jedlicze, dalej Regulamin), wolne wnioski, zapytania i informacje, odpowiedzi na interpelacje i wnioski (§ 22 pkt 6 i 7 Regulaminu). Interpretacje składa się w istotnych sprawach dla wspólnoty samorządowej (…) wyjaśnienie sprawy będącej przedmiotem interpelacji powinno nastąpić na najbliższej sesji lub na piśmie w terminie nie przekraczającym 14 dni od jej zamknięcia ( § 23 ust. 1 Regulaminu).

Ryszard Dziura, realizując swoje prawa radnego wystąpił z interpelacją w istotnych sprawach dla społeczności lokalnej. Trudno nie uznać za taką informacje cyt. „o sprawach zakończonych oraz trwających postępowań sądowych (cywilnych i karnych) i prokuratorskich z udziałem Gminy Jedlicze, Burmistrza Gminy Jedlicze lub jednostek organizacyjnych gminy, stron poszczególnych postępowań, treści rozstrzygnięć tych postępowań oraz poniesionych skutków finansowych za okres od 2006r. do chwili obecnej. W przypadku aktualnie prowadzonych postępowań proszę o wskazanie możliwych skutków finansowych dla naszej gminy jakie mogą być poniesione w przypadku niekorzystnych rozstrzygnięć tychże postępowań”.

Radny, każdy radny, ma prawo wystąpić z taką interpelacją, pytaniem, ba każdy obywatel RP ma prawo w ramach dostępu do informacji publicznej dowiedzieć się ile spraw sądowych gmina wytoczyła, jakie poniosła (ponosi koszty) i jakie wywołuje to skutki dla budżetu i nie musi uzasadniać swojego wniosku, wskazywać interesu prawnego czy faktycznego. Transparentność władzy wymaga aby obywatele (tym bardziej radni) mieli prawo żądać takiej informacji a władza była obowiązana udzielić odpowiedzi. Jak się okazuje każdy w RP takie prawo posiada, ale nie w Jedliczu. I nie są to „… informacje, których podanie byłoby naruszeniem prawa”, chyba, że w monitorowanym Jedliczu.

Zapewniam, że przygotowanie odpowiedzi o sprawach zajmuje kilkadziesiąt minut, nawet z zastosowaniem deidentyfikacji (anonimizacji) stron także anonimizacji dokumentów jeżeli byłaby taka konieczność.Do odpowiedzi na interpelacje radnego R. Dziury burmistrz wyznaczył radcę prawnego Artura Zołe.

Z Preambuły Kodeksu Etyki Radcy Prawnego:

W Rzeczypospolitej Polskiej radca prawny pełniąc szczególną role służy interesom sprawiedliwości (….) jego obowiązki polegają na sumiennym wykonywaniu zawodu, a także przestrzegania zasad moralnych i etycznych. Wykonywanie zawodu nakłada na radcę prawnego obowiązki o charakterze prawnym i etycznym wobec (….) społeczeństwa dla którego istnienie wolnego i niezależnego zawodu związanego z poszanowaniem dla zasad ustanowionego przez jego przedstawicieli jest podstawowym środkiem ochrony praw człowieka.

Art. 6. 1. radca prawny obowiązany jest wykonywać czynności zawodowe zgodnie z prawem, uczciwie, rzeczowo i z należytą starannością.

2. Radca prawny obowiązany jest dbać o godność zawodu przy wykonywaniu czynności zawodowych, a także działalności publicznej i w życiu prywatnym.

Art. 7 (…) radca prawny musi być wolny od wszelkich wpływów, a szczególnie tych, które mogą wynikać z nacisków zewnętrznych, ograniczeń, nakłaniania, gróźb, ingerencji bezpośredniej lub pośredniej z jakiejkolwiek strony lub z jakiegokolwiek powodu.

Zamiast odpowiedzi na interpelacje, jak wynika z medialnej relacji, mieliśmy widowisko, spektakl, w którym pomyliły się gminnym aktorom role. Radny R. Dziura jak i pozostali nie usłyszeli odpowiedzi tylko pytania. To nie radny miał odpowiadać ile spraw gmina przegrała, jakie poniosła koszty, to nie radny prowadzi ewidencje, księgowość w Gminie, to nie radny miał okazywać dowody, bo ich nie miał prawa mieć, to nie radny miał wykazywać, które informacje o sprawach mogą naruszyć dane osobowe (a które to ?), tajemnice skarbową. To nie radny miał wykazywać jakie dokumenty są objęte tajemnicą skarbową, ale dokumentów radny nie żądał. Radny nie żądał informacji z postępowań administracyjnych!

Wystarczy wejść na jakąkolwiek stronę jednego z sądów apelacyjnych, sądów administracyjnych, TK, w bazie orzecznictwa możemy zapoznać się z setkami konkretnych orzeczeń nie wszędzie nawet z zastosowaną deidentyfikacją. Ale o tym w Jedliczu też pewno nie słyszano, szkoda, można byłoby się wzorować i nie tracić czasu, energii.

Jeżeli gros spraw zostało wygranych, to dlaczego się tym nie pochwalić, a wówczas te nieliczne zakończone porażkami z minimalnymi kosztami już nie zrobią wrażenia. Tak, rzeczywiście, taki przebieg sesji rady powoduje niesmak totalny.

Cd. widowiska z odpowiedzią, raczej nie odpowiedzią na interpelacje nastąpił na sesji RM 27 czerwca 2013 r. Z dużą uwagą i coraz większym zażenowaniem wysłuchałam relacji z obrad RM (www.jedlicze.net). To co tam się „wyprawiało”   stanowi totalną porażkę demokracji w monitorowanym mieście. Ostatecznie Radny nie uzyskał odpowiedzi. Czego Gmina tak się boi w kompromitujący sposób broniąc dostępu do informacji, łamiąc po drodze parę ustaw? Przewodniczący RM nie zadbał aby prawo było przestrzegane, co dodatkowo potwierdziła relacja z obrad sesji w dniu 7 sierpnia 2013 r. Należy ubolewać, że według przewodniczącego odpowiedź, której nie było w rzeczywistości była, że tak bezkrytycznie zgodził się ze stanowiskiem osób, które obowiązane są do udzielenia informacji, odpowiedzi na interpelacje.  Przewodniczący ma dwa wyjścia: (1) paląc się ze wstydu, podać się dymisji (i nie jest to jedyny powód aby tak postąpił. Są kolejne np. przyjęcie dzieła epistologicznego radnego z Potoka, które powinno wylądować w koszu).(2) po przypomnieniu sobie praw i obowiązków radnych, przewodniczącego i organów wykonawczych gminy, dążyć do stosowania ich w praktyce. Będzie mniej kompromitacji jedlickiej gminy.

Radny Ryszard Dziura nie uzyskał w ogóle informacji, do przekazania której obowiązane były podmioty wymienione w Regulaminie. Mieszkańcy też nie dowiedzieli się ilu z nich zostało np. pozwanych przez Gminę. Apeluję, podzielmy się takimi informacjami korzystając z Internetu. Zapoczątkuję to na swoim przykładzie. W następnych „Zapisach z miasta monitorowanego” opiszę sprawę wytoczoną przeciwko mnie przez Gminę i przedstawię (niemałe) koszty jakie Gmina Jedlicze poniosła w sprawie o zawrotnej wartości przedmiotu sporu 20 zł. 

Barbara Wais